Do wyciągarek używamy zawsze dwóch rodzajów lin, mamy liny stalowe i syntetyczne. Te drugie są lżejsze i łatwiejsze w użytkowaniu, ale nie są tak odporne na przetarcia jak liny stalowe, tak na prawdę to ile będzie służyła nam lina stalowa zależy od nas, a właściwie od tego jak używamy i jak o taką linę dbamy.
Aby mieć pewność, że nasza lina przetrwa jak najdłużej musimy od początku pracy z wyciągarką przestrzegać kilku zasad:
1. Upewnij się, że lina jest prawidłowo zamocowana do bębna
Należy nawijać linę na bęben pod obciążeniem przynajmniej 5% uciągu, w przeciwnym wypadku wierzchnie warstwy mogą wpadać w niższe, co może uszkodzić i trwale zaklinować linę.
2. Odwiń linę, dopóki na bębnie nie pozostanie tylko 5 zwojów, po czym ponownie ją nawiń, pod niewielki obciążeniem (ok. 5-10% uciągu). Spowoduje to lekkie naprężenie liny i pozwoli na jej ciasne nawinięcie na bęben.
Jeśli lina nie została nawinięta równo to po skończonej pracy należy ją rozwinąć i nawinąć równo i ciasno na bęben wyciągarki.
Sama konserwacja liny jest bardzo prosta, taki proces możemy wykonywać raz w miesiącu, leży to też od tego jak często używamy wyciągarki. Bardzo ważne jest to, że nawet gdy wyciągarka nie jest używana to lina i tak wymaga konserwacji jak i od czasu do czasu powinniśmy ją w całości rozwinąć i sprawdzić czy podczas wcześniejszej pracy nie powstały żadne uszkodzenia rdzenia, dla przykładu, uszkodzenie mogło powstać na pierwszych zwojach liny których nie zauważymy jeśli w całości nie rozwiniemy liny. Po rozwinięciu liny powinniśmy dokładnie sprawdzić czy nie ma ona żadnych uszkodzeń jak i wyczyścić ją z brudu, dobrze się tutaj sprawdzi WD-40. Po dokładnym sprawdzeniu liny powinniśmy nasączyć ją olejem.